Strategia Walta Disneya – cz 1

wdCzym jest strategia Walta Disneya. Jest to strategia, która z jednej strony jest strategią twórczego myślenia, a z drugiej jest to strategia można powiedzieć decyzyjna, wspierająca podejmowania decyzji w sytuacji w której np. nie umiesz się zdecydować czy np. jeden biznes, czy drugi.

Kim był Walt Disney. Znamy go z filmów animowanych. Był pierwszym, który w sposób dosyć poważny podszedł do filmu animowanego. Przed Disneyem filmy animowane był dosyć kiepskie i raczej nieruchawe. W filmach Disneya postacie miały się poruszać w sposób jak najbliższy naturalnemu ruchowi. W związku z czym, osoby zatrudnione przy filmie zajmowały się analizą ruchu, w jaki sposób pracują mięśnie, stawy. Nawet jeśli tworzyli postać która nie istniała, zastanawiali się jakby się poruszała, jakby pracowały jej stawy i mięśnie gdyby istniała naprawdę.
Etapy powstawania filmu animowanego.
1. Pomysł( Jak nie ma pomysłu to nie ma rysunku), wizja, idea – MARZENIE. Włącza się wtedy „tryb marzyciela”. To taki tryb, w którym wyobrażamy sobie przyszłość nie biorąc pod uwagę żadnych ograniczeń. Każdy nie raz nie dwa wyobrażał sobie jakąś sytuację kompletnie nie zadając sobie pytania czy to jest w ogóle możliwe. Walt Disney kiedy myślał o filmie, nie zadawał sobie pytania czy są możliwości techniczne żeby wyprodukować dany film. On po prostu marzył. Jak ten film ma wyglądać, co w nim ma być, jacy bohaterowie. Tu powstaje scenariusz opisany do drobnego szczegółu.

2. Tu marzenie zderza się z RZECZYWISTOŚCIĄ. Spotyka się ze wszystkimi ograniczeniami. W przypadku filmu animowanego realizatorzy mówią – szefie, tego się nie da zrobić. A Disney mówił – ok teraz na godz. powiedzmy  9 nie da się tego zrobić. Macie 48 godzin żeby wymyślić jak to zrobić, albo się żegnamy. I nie były to czcze pogróżki. I najczęściej realizatorzy wymyślali sposób.

3. Gotowy film trafia do kina. Tu ów film zderza się z odbiorcą – KRYTYKĄ.  Widz dokonuje oceny filmu. Opinie są rożne. Jednym się podoba w całości, innym w części.

Taki schemat działania Walt Disney stosował nie tylko przy filmie, ale i w biznesie. Wtedy kiedy myślał o kolejnym produkcie, np. o Disneylandzie, też wymarzył jak to ma wyglądać, następnie techniczne projektowanie i realizacja. Otwarcie jednego, drugiego parku, przychodzą rodziny i następuje konfrontacja z gotowym produktem.
Strategia Walta Disneya w procesie podejmowania decyzji czy twórczego myślenia, była tak skuteczna, ze specjaliści zajmujący się zarządzaniem i strategiami biznesu – zmodelowali go, rozłożyli na czynniki pierwsze proces myślowy i decyzyjny, dokładnie opisali i stworzyli program szkoleniowy. Nazwany Metodą Disneya. Nauka trwała nawet rok przy pełnym procesie nauczania tej strategii.
Tu przyszło z pomocą NLP. Specjaliści zadali sobie pytanie, jak ominąć to długie szkolenie i nauczyć się tej metody w 15 min.
Ta metoda jest fajna, bo większość z nas, ma tendecję do zbliżania się w kierunku albo marzyciela, albo realisty, albo krytyka lub stany pośrednie. Trochę marzyciel, trochę realista itp.
Marzyciele mają tendencję do snucia planów. Często na wyrost. Za rok będę zarabial 100 tyś zł. Teraz zarabia 500. Zostanę najlepszym PH bo oni zarabiają dużą kasę. Mam na to rok. Nie ma bata. W przypadku większości osób, taki ktoś zderzy się z rzeczywistością.
Są też tacy, którzy myśląc o celach tkwią w takiej pozycji realisty. Kalkulują. To tak lub tak. Tu plusy, tu minusy, tu białe tu czerwone. Karteczka, wszystkie za i przeciw i decyzja. Taka permanentna pozycja realisty jest pozycją bezpieczną. Ani nie rozmarzymy się zbytnio, czyli cele nie będą na wyrost, ze drugiej strony, zabezpieczamy się przed jakimś niefajnymi rzeczami.  Jednak dużym minusem jest to, że się w ten sposób samo ograniczamy.  Zamiast realizować cele na 100%, realizujemy je na 70%- 60% bo tak jest bezpiecznie.
Część z nas, ma natomiast tak, że jak pomyśli o jakimś przedsięwzięciu to od razu stają przed oczami wszelkie możliwe problemy. Co się może zdarzyć, co może nie wyjść i dlaczego na pewno nie wyjdzie.
I tak jak w przypadku marzyciela myślimy na 150%, realisty na 70% to w przypadku krytyka na 20%.
Warto się zastanowić jak to zoptymalizować. Ale jak to zrobić? Oczywiście, można iść na rdszkolenie ze strategii Disneya. Ale to trwa miesiącami. Robert Dilts trener NLP wpadł na pomysł, że kluczem są emocje. Gdybyśmy mieli taki pstryczek, który pozwoliłby nam się przełączać pomiędzy poszczególnymi trybami, podejmowalibyśmy bardzo optymalne decyzje. Prosty przykład.
1. Marzenie – widzimy Porsche Panamera. Jak by to było je mieć. Już się widzimy za kółkiem, w necie robimy konfigurację, może jazda próbna. Po prostu ekstaza.
2. Rzeczywistość. Pstryk i teraz sprawdzamy ile kosztuje, czy nas na to stać, a może leasing, ile lat, jaka rata, nawet jak stać,  to może ciut uboższa wersja.
3. Krytyk. Pstryk  – a co się stanie, jeśli coś się wydarzy i zostaniemy bez pieniędzy na raty, ukradną samochód, albo nam go zabiorą za nie płacenie a raty trzeba będzie spłacać dalej.
Dobra wiadomość. Takie 3 pstryczki można sobie i w sobie wygenerować. Jak to zrobić? O tym w następnym wpisie :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Biznes, rozwój osobisty. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Strategia Walta Disneya – cz 1

  1. Ciekawy wpis. Często słyszałem o tym, że Walt Disney świetnie prowadził biznes. Jednak nigdy nie widziałem jeszcze przykładu jak marzenie, zmienia się w rzeczywistość i spotyka z krytyką – świetny przykład, pokazał jak to działa w rzeczywistości.
    A różne spojrzenie na cel, z różnych perspektyw jest bardzo pomocne. Pozwala zauważyć wiele nowych rzeczy i zmienić podejście do celu.

  2. Malec Łukasz pisze:

    Podoba mi sie te założenie nie mogę się doczekać kolejnego wpisu. W historii mamy wielu takich ludzi jak Disney.

  3. Jakub pisze:

    Kreskówki Disneya są po prostu najlepsze. Nawet te najstarsze przewyższają jakością niektóre dzisiejsze „twory”. Jakość świadczy o właściwym podejściu do sprawy.
    Jakub ostatnio opublikował…Być dobrym nauczycielem – spojrzenie z kilku perspektywMy Profile

  4. Justyna pisze:

    Tak…:) rewelacja. Warto dodać, że Disney umiał również dostosowywać się do zmian. Obserwował głównie rodziców bo to ich dzieci były odbiorcami. Warto zobaczyć jak zmieniała się na przestrzeni lat Mickey Mouse. Z początku wyglądała zupełnie inaczej…ale z czasem jej głowa stała się podobna do dziecka a i uszy zaokrąglone znacznie złagodziły jej rysy i stała się ulubienicą i małych i dużych. :) czekam na część drugą z niecierpliwością dziecka:) chcę już!
    Justyna ostatnio opublikował…Liderka czy frajerka?My Profile

  5. Denis Wróbel pisze:

    Ciekawe o jakich pstryczkach mówisz, bo sam bym chętnie wsiadł do Porsche i odjechał do Las Vegas. Patrząc jednak realnie trzeba będzie się jeszcze sporo napracować, aby tak się stało ;)
    Denis Wróbel ostatnio opublikował…Darmowe sprawdzanie pozycji w GoogleMy Profile

  6. Walt Disney jest fantastycznym przykładem że marzenia się spełniają.
    Rewelacyjne jest to że mimo ogromnych przeszkód technicznych walczył o swoje.
    W dzisiejszych czasach wiele osób wycofuje się bo ktoś położył jakiś patyczek na drodze do sukcesu.
    Krzysztof Macul ostatnio opublikował…3 grupy komentatorów :) My Profile

  7. Ula pisze:

    Pstryczek do przełączania…. chyba najlepiej byłoby się przełączać od marzyciela najpierw trochę na krytyka, a potem realistę i znowu marzyciela :)
    Najpierw wymarzyć sobie projekt, dopieścić go w szczegółach w głowie, potem dostać trochę krytycyzmu, żeby go troszkę stonować, a na koniec realista, czyli już gotowy projekt, a potem znowu marzyciel, który doda jeszcze coś fajnego na koniec ;)
    Albooo kompletnie nie wiem jak to zrobić tylko tak sobie marzę ;)
    Ula ostatnio opublikował…Wyobraźnia zawsze zwycięża.My Profile

  8. Ela Obara pisze:

    Ciekawy wpis Mateusz ;)

    Walt Disney miał niesamowitą wyobraźnię, a przez to był bardzo kreatywny. Nie bał się porażek i ograniczenia u niego nie istniały. To świetny przykład dla każdego. Dzięki takim osobom, możemy się wiele nauczyć. Ciekawe u Disneya było to, że po mimo tego, że był wielkim marzycielem, to twardo stąpał po ziemi :)

    Pozdrawiam
    Ela Obara ostatnio opublikował…Prawo przyciąganiaMy Profile

  9. Mariusz pisze:

    Marzenia stawiał na pierwszym miejscu… dlatego jego kreskówki zachwycają do dziś. Ciekawa metoda :)
    Mariusz ostatnio opublikował…Dziennik wdzięcznościMy Profile

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge